|
Written by Administrator
|
|
Friday, 26 February 2010 13:21 |
|
Mój dziadek jest stolarzem. Jest już od kilku lat na emeryturze, ale nadal czasami wykonuje różne zlecenia. Razem ze swoim bratem od wielu lat prowadzą warsztat stolarski i są bardzo cenieni w okolicy. Wielu ludzi, którzy mają domki wczasowe w okolicy i chcą zamontować sobie piękne drewniane drzwi, czy okna, zrobić wspaniale dębowe schody, zgłaszali się właśnie do nich. Szczerze mówiąc ich usługi nie były zbyt tanie, ponieważ taka praca i materiały dużo kosztują. Mimo tego i tak mają bardzo dużo zamówień w ciągu całego roku. Jedynym problemem był zawsze tartak. Zawsze chcieli założyć duży tartak obok swojej pracowni, ale nigdy nie udało im się to. W okolicy jest tylko jeden, który znajduje się cztery kilometry od warsztatu dziadka. Nie jest to zbyt duża odległość, więc nigdy nie było problemu, by pojechać tam po deski, drewno. Prowadzi go starszy pan wraz ze swoim synem. Jedynym problemem było to, że tartak znajdował się w samym środku lasu. Prowadziła do niego tylko polna droga, nie było asfaltu. Czasami zimą, kiedy napadało bardzo dużo śniegu, droga była nieprzejezdna i nie było możliwości, aby dostać się do tego zakładu. Ale zawsze znalazł się jakiś sposób, aby się tam dostać. |
|
Last Updated on Wednesday, 14 April 2010 09:10 |